Witam serdecznie!

Niemal od kiedy pamiętam nie odczuwam głodu, jakoś nigdy nie widziałem w tym problemu, bo miałem usystematyzowany tryb życia i posiłki spożywałem regularnie i nie było żadnych problemów. Jednak ostatnimi czasy nieco się zmieniło (mój tryb życia) i nie myślę podczas dnia o tym że muszę coś zjeść, efektem tego jest to że wieczorem najczęściej dopiero przypomina mi o potrzebie jedzenia duże osłabienie, drgające ręce, nadnaturalne zmęczenie. Podczas dnia, ku mojemu zdumieniu, czasami przypomina mi o głodzie burczenie w brzuchu , dopiero wtedy zdziwiony myślę kiedy coś ostatnio jadłem i uświadamiam sobie że dawno nie jadłem.
Czym może być spowodowany brak łaknienia w ogóle?
Na pierwszy ogień idą papierosy. Od roku palę, gdzieś pół paczki dziennie ALE brak łaknienia mam od lat co najmniej kilku, więc palenie nie wpłynęło w moim odczuciu na tę sprawę bo to nie jest coś co zaczęło się z chwilą używania papierosów, stąd moje pytanie, jaki inny może być powód?
Wyglądam sobie dobrze, bo jak mam wolne to sobie lubię jeść z nudów, ale jak jestem zajęty, gdzieś w trasie to zwyczajnie o tym nie myśląc, zapominam i zaniedbuje.

Z góry dziękuję za odpowiedź.