Witajcie, byc moze jest juz tutaj taki temat ale w zadnym nie znalazlem jakis rad albo rozwiazania.

3 lata temu zostałem obrzezany, w wieku 17 lat zdiagnozowano u mnie stulejke, przeprowadzono mi zabieg i tu zaczely sie problem.

Czytalem tuz przed jak wiele osob wykonuje ten zabieg ze wzgledow zdrowotnych i chigienicznych, jak jest swietnie po, wieksze czucie, wolniej sie dochodzi itd. Same plus jednym slowem.

U mnie jest zupełnie inaczej.. Nie czuje praktycznie nic. Sam jestem w stanie sie masturbowac ale to tez na swoj sposob, sam wiem gdzie jak nalozyc ile nacisku itd. Ale gdy na przyklad partnerka uprawia ze mna seks oralny nie czuje praktycznie nic.. Nawet gdy ona robi mi dobrze nic czuje za wiele... Moj penis jest poprostu uszkodzony. Z seksu tez za wiele przyjemnosci nie wynosze. Ochota mi sie pojawia i nagle znika.. jak u kobiety... Moja partnerka chce seksu 10x wiecej i czesciej niz ja.. To jest chore!

Czy zabieg zostal u mnie wykonany niepoprawnie? Da sie cos na to zaradzic, brac jakies leki i poprostu przegrane zycie i nigdy nie juz w stanie nic odczuc z zycia seksualnego?