Mój prawie 2,5 letni synek od około tygodnia bardzo mało je. W połowie lutego złapał jakiś wirus, gorączka i katar. Ale po około tygodniu było wszystko ok. Na początku marca ponownie wirus, ale tylko kaszel i lekki stan podgorączkowy przez 2 dni. Byliśmy u lekarza, ogólnie wszystko ok i przepisał nam syrop ale od tamtej pory synkowi pogorszył się apetyt. Bardzo mało je, tylko mleczko , chlebek , czasami troszkę owsianki , troszkę skubnie obiadu. Ogólnie jest pogodny ,gorączki brak, rzadko już pokasłuje ale ten kaszek jest mokry i słyszę jak mu się odrywa i to łyka.
Czy ten brak apetytu to może być przez ten kaszel