Witam, ja już nie wiem co robić. Zawsze miałam różne ekscesy po wizycie u dentysty... Najczęściej kończyło się wyrywaniem zęba - dzięki czemu jak dobiję do 25 roku życia to chyba zostanę bez zębów! Ale mniejsza o to. Po każdej wizycie kiedy lekarz mówił : poboli kilka godzin, u mnie tak nigdy nie było. Najczęściej wracałam po kilku dniach z szczękościskiem, paraliżem twarzy, nie widziałam na oko i nie słyszałam na ucho... Teraz boli mnie górna czwórka po lewej. Od 7.02.2012 nie śpię i nie potrafię normalnie funkcjonować! 09.02.2012 udałam się do innego dentysty. Bolała mnie cała kość policzkowa i niedowidziałam na oko! Zrobiono mi trójkę, ponieważ tam też była dziura i ona mogła powodować ból, jakoś dotrwałam do wieczora... Wtedy dostałam takich bólów że myślałam czy ktoś nie przywalił mi czymś w głowę. Ból wracał falami i już 11.02 byłam z powrotem u dentysty. Tam bo zdjęciu plomby z lewej górnej czwórki okazało się że mam już dosyć poważne zapalenie miazgi. Dostałam zatrucie i różową plombę. Ząb do kanałowego leczenia... Dzisiaj jest 13.02. W dalszym ciągu nie śpię. Mam ochotę wyrwać własnoręcznie wszystkie zęby bo boli mnie już cała górna lewa strona!! Obawiam się że jutro spędzę najromantyczniejsze walentynki w moim życiu - na fotelu dentystycznym! W urodziny też już mam wizytę. Proszę o pomoc bo jak nie prześpię tej kolejnej nocy to sąsiedzi znów będą się skarżyli. Nie muszę mówić iż od 07.02 razem ze mną nie śpią sąsiedzi oraz inni domownicy. Wyję z bólu, nie da się tego wytrzymać. Proszę o pomoc jak przetrwać tą noc! Czy mogę to wydłubać bo szlag mnie najjaśniejszy trafia z bólu!! Proszę pomocy!