Witam. Może od razu przejdę do rzeczy. Mam 19 lat . Mam prawidłową wagę do wysokości ciała 53 kg na 164 cm. Od maja do października miałam bóle w okolicach krzyża i nerek, później miałam krwiomocz . Po wizycie z lekarzem okazało się, że to zapalenie miedniczkowe nerek. Dostałam antybiotyk krwiomocz ustąpił. Jednak gdzieś tak po 3 tygodniach bóle po prawej stronie w okolicach nerki znowu mnie dręczą ( zawsze wieczorem, gdy leże w łóżku ). Od dłuższego czasu mam nieregularne i skąpe miesiączki, które trwają góra 3 dni. Często oddaje mocz i ciągle chce mi się pić. Na dodatek również jestem senna i bardzo długo śpię. Od dłuższego czasu bardzo szybko pogarsza mi się wzrok. 6 miesiecy temu kupywałam nowe okulary i teraz niedawno byłam na kontroli pogorszyło mi się o 0,5 dioptrii i tak jest co pół roku. Mam również ciągły apetyt na słodycze, jeżeli przez 2, 3 dni nie zjem nic słodkiego (czekoladę, baton itd.) mam odczucie słabości zwłaszcza w nogach. A nie licząc słodyczy mam brak apetytu, potrafie nie jeść przez cały dzień i nie odczuwać głodu. Kończyny czyli dłonie i stopy zawsze mam lodowate. Zawsze wszyscy mi mówią, że mam ręce zimne *jak trup* .Nie licząc tego również zaczęły mi strasznie wypadać włosy do tego stopnia, że powoli mi widać łysinę od końcówki czoła w górę. Nie wiem co się dzieję... nie chcę iść na razie do lekarza bo być może te objawy to nic takiego zwykła natura i wyjde na hipochondryka, lecz chciałabym się dowiedzieć od specjalisty co jest nie tak ze mną..