Witam, 2 lata temu w maju zaczęły się moje problemy z gardłem (powiększone węzły chłonne, antybiotyki), miesiąc później zaczęły mnie boleć stawy. Robiłem prześwietlenia kolan i mi powiedzieli że rzepka jest zużyta i to trzeba rehabilitacyjnie wyleczyć. Byłem na rehabilitacjach, poprawiło się na chwile ale poprawia mi się jak się nie ruszam a tak się nie da :/ cały czas mnie bolą. Pare miesięcy temu doszły bóle brzucha który mnie boli, mam gazy itd :/. Do tego krzyż mnie strasznie boli podczas jakichkolwiek ćwiczeń (np. pompki). Mam też problemy z wydalaniem, musze latać 3x dziennie do łazienki.

Robiłem mnóstwo badań- hiv, ogólne wszystkie moczu, prześwietlenia brzucha kolan, rozmazy krwi, jakieś hematologiczne . Ale kilka miesięcy przed objawami miałem "przygode" podczas której spałem kilka godzin w krzakach i rozwaliłem sobie oko. Dlatego zrobiłem badanie na borelioze Elisa i Western blot ale też oba wyszły negatywnie Nie wiem co robić, choruje 2 lata i czuje jak te stawy mi się niszczą coraz bardziej. Bolą cały czas.
Teraz dostałem od zakaźnego skierowanie na: cholersterol, cytomegalia igm i gg, EBV profil, morfologia, przeciwciała anty hcv, próby wątrobowe, toxoplazma igg igm, żelazo Fe. Co o tym myślicie i co mógłbym zrobić jeszcze. Te badania nie są takie tanie niestety :/ Zrobie je ale nie moge cały czas robić tak badań ;/ Pomocy