Witam serdecznie ,

od jakiegoś czasu ( około 5-6tyg) zaczęło mnie rwać/boleć/pulsować - tak naprawdę nie wiem jak opisać to co czuję , w lewej stronie pod klatką piersiową . Na początku myślałem,że to nerwobóle międzyżebrowe , ale wydaje mi się ,że to nie to . Ból pojawia się w nieoczekiwanych momentach, czasem cały dzień jest dobrze, a czasem gdy coś robie to mnie zerwie ( jest to sekundowy-dwusekundowy ból) ,czy jak stoje,czy jak sie po coś schyle , czy jak leże na łóżku,czy jak jade samochodem .... no naprawdę trudo mi powiedzieć , wydaje mi się,że nie jest to raczej spowodowane "stałym" ruchem , chodzi mi o to ,że nie boli mnie zawsze np. w jednej pozycji tylko dopada mnie w róznych. Niestety ,obecnie jestem w UK , a tutaj lekarze są jacy są , byłem u jednego - zmierzył mi ciśnienie, posłuchał słuchawką bicia serca i mówi,że jestem zdrowy jak koń ... i abym sie nie przejmował ... a no,a ja właśnie się przejmuje ,bo nie tyle uciążliwe jest to ,że mnie rwie co jakiś czas, jak to ,że skoro nigdy wcześniej nie miałem takich objawów tzn ,że organizm wysyła mi sygnał,że coś musi być nie tak ... I tutaj się pojawia pytanie co to może być ??

Czy ktoś miał podobny problem ?
W Grudniu będę w Polsce , gdzie polecacie mi się udać ? Czy do lekarza ogólnego , czy po prostu konkretnie na jakieś badania/prześwietlenia itp itd ? Jeśli tak to jakie ?
Z tym "bólem" czuje sie bardzo niekomfortowo, czasem wydaje mi się,że dostanę zaraz zawału albo zapaści (wiem , może sobie wkręcam ,ale niestety tak czuje)
Proszę o jakiekolwiek porady. Będę wdzięczny.

Dodaje zdjęcie z zaznaczeniem okolicy w których czuje rwanie.

Grafika na iFotos.pl