Witam,
Mam taki problem, że od jakiegoś pół roku mam bóle w podbrzuszu silne, na początku lekarz myślał że to zapalenie przydatków, ale antybiotyki nic mi nie dawały, bóle miałam praktycznie codziennie, czasem tak silne że ciężko mi było stać nawet, raz w nocy mi ten ból promieniował przez całą jamę brzuszna, musiałam leżeć cały czas skulona i było mi niedobrze i słabo. Potem lekarz przepisał mi tabletki antykoncepcyjne i stwierdził że to hormony, do tego przy jednym badaniu usg miałam jajnik jeden lekko powiększony przy bólu a przy następnym badaniu, gdy nie bolało był normalny. Dodam jeszcze że przed braniem tabletek okres był również bardzo nieregularny. Tabletki pomogły, z tym że przy tabletkach placebo znowu zaczynało bardzo boleć, do samego końca okresu (dodam że nigdy nie miałam problemów z bolesnymi okresami), także gdy zapominałam wziąć tabletki przypominał mi o tym ból podbrzusza. Od niedawna jednak mimo brania tabletek bardzo często mnie boli rano i przechodzi po ok. 2 godzinach. Także, co dziwne, że po alkoholu ból także występuje i nasila się. Mam 22 lata.