To co opisze trwa juz kilka lat i dopiero niedawno zorientowalem sie ze mam jakies problemy. Mam 46 lat, waga 85kg, wzrost 179 cm. Wszystko chyba zaczelo sie kiedy mialem ok 40 lat. Moj poped seksualny spadl drastycznie, jednoczesnie zauwazylem ze zaczalem miec tez problemy z nasieniem. Jego ilosc zmniejszyla sie tak ze drastycznie i to co sie wydostawalo bylo bardzo wodniste.Zaczalem chyba tracic owlosienie na lydkach, a sama skora stala sie bardzo gladka. Bardzo czesto tez pocilem sie w nocy, do tego stopnia ze musialem zmieniac t-shirt. W marcu tego roku zdarzylo sie cos bardzo dziwnego. Po kolacji zaczalem odczuwac bole podbrzusza. Sadzilem ze bylo to spowodowane tym co zjadlem. Bol ustal, potem wrocil tuz przed snem. Nie byl jednak na tyle duzy zebym nie mogl zasnac. Jednak powrocil w srodku nocy. I byl tak silny ze myslalem ze wyladuje w szpitalu. Bol byl po lewej i prawej stronie podbrzusza, tzn mial dokladna lokalizacje, promienujacy okragly ksztalt, zmienial natezenie. Musialem skorzystac z toalety, ale sam bol nie ustapil, stawal sie coraz silniejszy. Musalem ponownie wstac i wziac srodki przeciwbolowe i dopiero wtedy poczulem sie lepiej ale nie ustapil kompletnie. Nastepnego dnia czulem tylko duzy dyskomfort, tak jakby cos bylo scisniete w srodku i ogolne zmeczenie. Nastepnego dnia nie bylo juz po nich sladu. Musze dodac ze od dawna mam problemy gastryczne i takiego bolu nie mozna pomylic. Ja po prostu czegos takiego w zyciu nie przezylem. Zaczely sie tez dziac bardzo dziwne rzeczy z moim cialem. Moje sutki zmienily wyglad, staly sie jakby bardziej rozlane i miekkie. One reaguja na dotyk. Owlosienie na rekach i nogach zmienilo sie w dotyku. Podobnie skora na twarzy stala sie gladsza oraz wlosy na glowie zmienily sie w dotyku. Bole powrocily ponownie, ale tym razem nie skrecalo mnie od nich, lecz mialem wrazenie ze musze skorzystac z toalety choc wcale nie musialem tego robic. Trwaly tez prawie tydzien. Bolaly mnie tez sutki (piekly) przez 3 dni. Bylem zszokowany bo pomiedzy bolami bylo dokladnie 28 dni. Mogl to byc zwykly zbieg okolicznosci. Po pewnym czasie zauwazylem ze zmiany jakby sie spowolnily lub nawet zaprzestaly. Po 4 miesiacach od pierwszego incydentu udalo mi sie wreszcie zrobic badania krwi na estradiol oraz USG. Badania krwi wykazaly ze hormony sa w normie. Osoba robiaca USG nic nie znalazla. Istneje jednak zawsze mozliwosc pomylki w takich przypadkach. Urolog takze nie zauwazyl zadnych problemow z prostata.
To nie jest jednak koniec. Mam problemy z ejakulacja i erekcja. To co sie wydastaje to sa niewielkie ilosci wody lub wytrysk jest prawie suchy. W dotyku nie ma w nim prawie wcale nasienia.
Ogolnie czuje sie dobrze, moja waga jest w normie. Badania krwi nie wykazaly problemow z tarczyca. Nie mam jakies strasznie duzej nadwagi. Mam wrazenie ze mam kobiece piersi. Chodzi glownie oto jak je odczuwam w dotyku. Lekarze pewnie powiedzieliby ze jest to gynecamastia ( w poczatkowej fazie)
Ta cala sytuacja jest bardzo frustrujaca. Lekarka ktora zrobila badania krwi oraz USG, nie wierzyla w to co mowilem i radzila wizyte u psychiatry. Nie wiem co robic. To jest jak walenie glowa w mur. Przejrzalem internet zeby zorientowac sie co sie ze mna dzieje. Nie twierdze ze jestem prawdziwym hermafrodyta ale musza byc przeciez jakies przyczyny takich hormonalnych zmian. One po prostu nie moga sie dziac tak same z siebie. Zawsze jest jakas przyczyna i skutek.

Dodam jeszcze ze mam brata blizniaka (blizniacy dwujajowi). To tez moze miec jakies znaczenie.