Witam!

Jakiś rok temu podczas podciągania na drążku poczułem straszny ból z tyłu głowy. Przez kilka godziny nie ustępował, ale gdy już przestał, czułem ból w barku oraz jakiegoś mięśnia w szyi. Po paru dniach bóle minęły, a właściwie stały się znośne. Niestety nie udzielony mi pomocy i przez kilka miesięcy wykonywałem wszystkie czynności z bólem. Jednakże o 4 miesięcy mam o wiele gorszy problem. Podczas ćwiczenia na wfie poczułem jakby mi roznosiło szyję. Po powrocie do domu to wrażenie nie minęło. Szyja naprawdę mi spuchła, a właściwie mięśnie. Doszedł do tego krecz szyi. Poszedłem do ortopedy, zrobiłem rezonans. Wyszło że mam naderwane ścięgno MOS. Od diagnozy lekarza, nosiłem kołnierz i nic nie dźwigałem, ale mija 3 miesiąc a krecze szyi i bolące mięśnie nie dają mi nawet się schylić, ani skręcić głową w którąś stronę.

Nie wiem czy opisałem to zrozumiale. Chce się dowiedzieć to mam robić, bo już nie dam rady z ciągle napiętymi mięśniami. Nie mogę spać bo uciska mi na krtań. Proszę o pomoc.