Witam, mam 22 lata. Od stycznia b.r. odczuwam bóle kregosłupa w odcinku lędźwiowym. Lekarze rodzinni faszerowali mnie różnymi lekami. W końcu dostałam skierowanie do neurologa, który skierował mnie na zabiegi fizjoterapeutyczne. Po odbytych zabiegach ból nasilił się. Ponownie poszłam do neurologa, który przespisał mi kolejne leki, które nie pomogły. Na początku sierpnia "wywalczyłam" skierowanie na rezonans magnetyczny. Oto wyniki:
Zmniejszona lordoza lędźwiowa,
prawidłowy poziom sygnału z trzonów kręgów lęźdxwiowych,
obniżona wysokość tarczy międzykręgowej L5/S1,
niewielka centralna protruzja tarczy miedzykręgowej L5/S1 z modelowaniem worka oponowego, bez cech konfliktu korzeniowego
na pozostałych poziomach odcinka ledźwiowego nie stwierdza się cech wypadania tarcz międzykręgowych
prawidłowy obraz korzeni nerwowych w obszarze otworów międzykręgowych
obraz rdzenia kręgowego w obrębie stożka końcowego prawdiłowy.
W międzyczasie (tzn. w marcu) brałam udział w stłuczce samochowej. Czy to mogło przyczynić się do pogorszenia stanu mojego zdrowia?
Z góry dziękuję za odpowiedź
Monika