Odkąd pamiętam zdarza mi się od czasu do czasu zemdleć (robi mi się ciemno w oczach, czuję się przez chwilę jakby otumaniona, po czym, jeśli nie usiądę/położę się/kucnę nie mogę się utrzymać na nogach i tracę na około sekundę przytomność po czym wszystko wraca do normy). Po wszystkim jestem zwykle dość oszołomiona, zaczynam dużo mówić, jestem jakby nakręcona(może to za sprawą adrenaliny?). Zawsze, jeśli się to dzieje, długo stoję, pomyślę sobie "żebym tylko nie zemdlałą" lub jestem czymś zniecierpliwiona.

Od około 7 lat zaczęłam czuć większe zmęczenie (faktycznie, ilość moich obowiązków wzrosła, ale nie, aż tak drastycznie) i pojawiły się częste i silne bóle głowy , a także moja zdolność uczenia się i kojarzenia faktów, wysławiania się jest niższa.

Od około 2-3 lat nie mogę długo patrzeć w bok, ponieważ zaczynam czuć mdłości i lekki ból głowy .

Czy te objawy wiążą się ze sobą? Co mi może dolegać? Proszę o sugestie. Czy powinnam się bać, czy mogę to zbagatelizować?