W zeszłą środę mojego męża zaczęły boleć, swędzieć, drętwieć ręce. Następnego dnia już był obrzęk a objawy się nasiliły. Ponieważ było to wieczorem pojechaliśmy na pogotowie. Dostał lek clatra. Do niedzieli mu przeszło i było wszystko okey W niedzielę poszedł do pracy na noc. Rano zadzwonił, że nie umie na nogach stać bo go bolą, drętwieją mu, rwą go, kolana obrzęknięte. Palce u stóp zdrętwiałe. Do tego doszedł ból barków i pachwiny. Poszliśmy do lekarza. Zleciła zrobienie morf., CRP, kwas moczowy, mocz, Alat, glukoza, cholesterol. Wszystkie wyniki ma w normie. PLT ma obniżone 123. i kwas moczowy też obniżony 3,97 orzy normie 4.31-7.19. Co to może oznaczać. Lekarka, która zleciła badania zbyła nas mówiąc, że nogi mu drętwieją z przemęczenia.. Co jest oczywiście bezsensu. Błagam o pomoc.