Cześć wszystkim Mam 19 lat i od mniej wiecej roku mam problem z nadgarstkami w prawej i lewej ręce.
Problem polega na tym, że bolą. Nie zawsze i nigdy oba na raz. Raz boli lewy a raz prawy. Lewy boli bardziej dłużej i częsciej. ( jestem prawo ręczny ) Nadgarstki bolą tylko podczas wyginania do góry i gdy wtedy jest oparty na nich jakiś ciężar gdy wyginam ręke w powietrzu to nie boli. Boli w tedy gdy np podpieram się na ręce. Z początku myślałem że to rzeczywiście od siedzenia tak na lekcjach w szkole, ale w wakacje też mnie bolało więc to nie może być to. Na dodatek na lewym nadgarstku wychodzi mi co jakiś czas jakaś kulka. To nie jest kość raczej jakieś spuchnięte ścięgno jak na moją głowe. Czy mam czy nie mam tej kulki nadgarstek raz boli raz nie boli np 3 -4 dni pozniej 2 tygodnie mam spokój i znów na nowo. Kulka czasem sie chowa, raz spadła mi na nią dziewczyna z łóżka i tak jak by wepchnęła ją do środka i nie bylo jej pare dni ale i tak wylazła spowrotem. Na zdjęciu poniżej jest moja ręka na czerwono zaznaczyłem obszar gdzie boli, a na niebiesko gdzie pojawia sie kulka. Teraz jej nie ma. Wiecie co może mi być? WF-fista kazał mi iść na prześwietlenie a babcia powiedziała, że to może być reumatyczne. Nie ma maści jakiejś specjalnej na to? Smarowałem czymś pare razy, ale nie ból nie przechodził.