Mam 20 lat i od momentu pierwszej masturbacji odczuwam ból po wytrysku w żołędziu, a przy kolejnych wytryskach (nawet dzień po) jakby pieczenie, trochę nawet jakby rozrywanie od środka właśnie w żołędziu.
Wygląda to tak: pierwszy wytrysk, penis opada, przy kolejnych wzwodach czuje ogromny ból, od środka, żołądź boli mnie nawet nie będąc dotykana.
Mam lekką stulejkę oraz zbyt krótkie wędzidełko, ale nawet gdy napletek nie schodzi za żołądź, to odczuwam taki sam dyskomfort. Dodatkowo mój penis jest skierowany w dół (kąt skierowania w dół jest rzędu przeciętnego banana)
Co do spermy, jest żółtawa, czasami widzę w niej galaretowate grudki. Nie mam problemów z oddawaniem moczu, chyba, że w miejscach publicznych (aczkolwiek jest to bariera psychologiczna). Nie oddaje moczu często, wręcz przeciwnie, potrafię trzymać mocz przez pół dnia..
Zanim wybiorę się do lekarza chce poczytać o swoim stanie, chce dowiedzieć się co może być tego przyczyną, i czy istnieją skuteczne formy leczenia. Np. nie ma problemu z usunięciem stulejki, ale nie mogę znaleźć w internecie żadnych informacji nt fizycznego leczenia zaburzeń żołędzi, bo szczerze mówiąc kieruję się nawet w stronę zaburzeń w budowie tego narządu.
Proszę o pomoc i nakierowanie na temat. Pozdrawiam Was!