Witam, z góry przepraszam jeśli zły dział itp. Od wczoraj borykam się z małym, ale bardzo irytującym problemem. Na początku bolała mnie lewa kość policzkowa. Myślałam, że po nocy przejdzie, że pewnie coś mi wyskoczy na skórze i po problemie. Jednak nie. Dziś rano obudziłam się z bólem w zewnętrznym kąciku oka, tak jakby pod dolną powieka w rogu. Od jakiegoś czasu też coś się działo na górnej powiece, minimalne zaropienie, ale tego praktycznie już nie ma. Nie mam pojęcia co to może być i jakimi środkami to potraktować, pomocy, bo niestety na tę chwilę nie mam kiedy iść do okulisty