Boli mnie brzuch pod żebrami, tak na środku, więc wnioskuję żołądek. Ból pojawił się w niedzielę wieczorem, bolało, miałam mdłości, męczył mnie wzdęcia. Na następny dzień po śniadaniu jakiś czas ból znów się pojawił ale po jakimś czasie przeszło, gorzej zaczęło się znów wieczorem, identyczne objawy. ( Dodam także, że czasem pojawia się biegunka). Dziś rano po śniadaniu miałam tak samo. Myślałam, że to może skórka od winogrona gdzieś się przykleiła.. Ale mdłości odczuwam także gdy na śniadanie miałam mleko, bądź wieczorem także po nabiale ( budyń czy płatki na mleku). Nie wiem teraz co o tym sądzić.. A teraz od 4 maja ( od keidy to się zaczeło) nie jadłam żadnego nabiału.