Witam mam 18 lat. Od około miesiąca występuje u mnie ból w rozległych okolicach kości łonowej (trochę powyżej i po bokach również). Jest to ból który pojawia się tylko i wyłącznie przy naprężaniu mięśni ( czy to przez robienie brzuszka, czy to przez zwykłe podnoszenie nóg w pozycji leżącej a nawet przeszkadza mi on w chodzeniu) - nie boli mnie gdy się badam rękoma.

Jeszcze nieśmiały ból pojawił się może po źle zaplanowanych ćwiczeniach gimnastycznych i pompkach (kiedy to dolne partie mięśni brzusznych również są niemało naprężone). Po kilku dniach ból stawał się bardziej intensywny i nie ustępuje on aż do teraz.

Dodam, że rozpoznaję u siebie żylaki powrózka nasiennego (moja diagnoza, nie lekarza, ale na pewno trafna), które widoczne są oczywiście nad jądrami w postaci dość dużych grudek. Dolegliwości które towarzyszą mi tym żylakom to bardzo silny ból pleców (co, jak czytałem jest objawem dolegliwości jąder itd) po bokach w dolnych partiach podobny do "korzonków" (nie jest on zawsze lecz gdy źle się poruszę to potem jest przez cały dzień lub dwa i boli przy schylaniu się i prostowaniu). Ten przewlekły ból pleców mam już od 3-4 lat.
Dalej, odczuwam czasami dyskomfort w mosznie, tak jakby ktoś mnie uciskał. Chwilowe uśmierzenie tego dyskomfortu przynosi mi kręcenie biodrami.

Jakiś czas temu czytałem, że zaawansowane żylaki powrózka nasiennego mogą objawiać się bólem w okolicach właśnie podbrzusza co jest spowodowane "rozlewaniem się" ich na brzuch.

Czy jest to jakieś zapalenie żylaków spowodowane nadmiernym wysiłkiem czy może po prostu ujawniły mi się te żylaki czy też jest to jakaś przepuklina albo węzły chlonne ?

Nie wiem czy powinieniem iśc do lekarza i na jakie badania musiałbym isc.

Z góry dziękuję za odpowiedz.