Witam. Mam 20 lat, jestem studentem wychowania fizycznego. Sport jest moją pasją i chyba od zawsze tak było. Treningi siatkówki rozpocząłem w 2011 roku. Już na pierwszym treningu gdy skoczyłem do bloku, coś tam mi strzyknęło w okolicy lędźwi. Dotrwałem z ogromnym bólem do końca treningu. Następnego dnia ledwo co mogłem chodzić, dosłownie kulałem się. Kilka dni później kupiłem pas lędźwiowy i zawsze go zakładałem na treningi, bo było ciężko. Po roku odstawiłem pas, używałem maści rozgrzewających, ale ból pozostał. Ostatnio miałem półroku przerwy od siatkówki. Dwa tygodnie temu wróciłem. Było super na treningu, bez żadnego bólu ani nic. Ostatnio jednak znowu się zaczęło. Czuje przekuwający ból w okolicy lędźwiowej kręgosłupa, nawet jak wstaje z łóżka też jest odczuwalny. Gdy wykonuje rozgrzewke, dokładniej dynamiczne skręty tułowia to zawsze coś tam strzela w tych okolicach. We wtorek idę na trening chyba po raz ostatni póki co, bo muszę zacząć działać w tym temacie. No i tu się nasuwa moje pytanie, co robić? Gdzie się zgłosić? Do kogo, na jakie badania? Chcę działać, dowiedzieć się co się tam dzieje. Wzrost 190cm, waga 77kg. Mięśnie brzucha i lędźwiowe trenowane co 1-2 dni. Dodam, że ból występował po podnoszeniu większych ciężarów, ale oczywiście w dobrej pozycji(plecy proste, ciężar na kolana). Gdy przyjmuje pozycje siatkarską, niska na nogach, tułów też, to mam mocno spięte mięśnie lędźwiowe. Napisałem tyle informacji ile mogłem, wydaje mi się, że każda może być ważna. Czekam na kolejne pytania i odpowiedzi, gdyż chciałbym być sprawny w 100%, jeśli będzie to konieczne to zmienie dyscypline bo sport to moje życie:-)
Z góry dziękuje i pozdrawiam!
M.