Witam,
rano przytrafiło mi się coś dziwnego. Jak co rano obudziłem się bez żadnych dolegliwości. Bardzo chciało mi się pić, a przy łóżku stała butelka pepsi. Wypiłem zbyt szybko, po czym strasznie kłuło mnie w mostku. Chyba straciłem przytomność ponieważ nic więcej nie pamiętam. Wyrwałem ze snu narzeczoną ponieważ, jak twierdzi, leżałem na plecach i trząsłem się z dziwnym chrapaniem z gardła obudziła mnie całego zalane colą. Jedyne co pamiętam po "omdleniu" to wrażenie jak bym śnił. Nie pamiętam samego upadku, nie wiem jak do niego doszło. Czy powinienem iść do lekarza?