Okolo 10 dni temu przeszedlem zapalenie pluc, ktore trwalo prawie 3 tygodnie. Po kuracji antybiotykowej moj stan sie polepszyl. Na RTG zmiany zapalne widocznie sie zmniejszyly, badania krwi wyszyly bdb. (wczesniej byl b. wysoki stan zapalny). Odzyskalem sily i nie mam juz goraczki.
Niestety niepoki mnie ciagly bol w klatce piersiowej (oraz pod lopatkami i miedzy zebrami), oraz kaszel (nie jest juz tak czesty jak w chorobie, ale ciagle go mam). Bol nasila sie przy nacisku, lub kaszlu.
Czy taki stan rzeczy jest normalny? Ile dochodzi sie do siebie po zapaleniu pluc?