Witam!
Mam problem z bólem brzucha trwającym ponad 2 miesiące. Ból o charakterze ucisku pojawia się, a właściwie jest, po prawej stronie brzucha w górnej części, przy żebrach, czy wręcz pod nimi w kierunku pleców. Momentami ból przenosi się bliżej środka brzucha, a momentami wręcz przechodzi do boku. Jest to ból o charakterze ciągłym, jedynie zmienia się jego nasilenie.
USG wykonane - brak uwag co do woreczka żółciowego, rozmiarów wątroby i innych. Wyniki krwi wskazywały na zapalenie bakteryjne, ale to było wynikiem przeziębienia, czy wręcz choroby. Podwyższone wyniki bilirubiny, zażółcone oczy i skóra, ale mam zespół Gilberta, więc traktowane to jest jako norma. Lekarz stwierdził nerwobóle, przepisał Miligama, leki przeciwbólowe - neuralgiczne m.in. Apo - Napro. Niestety to nie pomogło. Ból cały czas jest. Wykonane zdjęcia kręgosłupa, wskazujące na symboliczne zwyrodnienia, jednak zdaniem ortopedy nie mające wpływy na ból, który mi dokucza. Rozkładam ręce po kilkunastu wizytach u lekarzy, wydaniu majątku na nie i na nieskuteczne lekarstwa!

Ból nasila się, czy po prostu moduluje pod wpływem mocnego ucisku, lecz nie na brzuch, a na dolne żebra po prawej stronie.

Co zrobić by skutecznie zdiagnozować przyczynę bólu?