Od kilku dni mam problem z nogą. Pracuje większość dnia na stojąco i po ostatniej zmianie bolały mnie nogi tak jak przy zmęczeniu. Wieczorem lekko bolała mnie stopa. Obudziłem się na drugi dzień z okropnym bólem stopy zwłaszcza podeszwa i zewnętrzna strona od kostki na stopę. Noga była nieznacznie spuchnięta. Przez cały dzień nie potrafiłem chodzić na tej stopie, ale po dwóch dniach ból zmalał, boli tylko przy chodzeniu w obuwiu i lekko kuleje, natomiast ból przeniósł się na łydkę boli zwłaszcza przy chodzeniu oprócz bólu czuje jakby ciągniecie na środku łydki. Zapomniałem dodać, że podczas najsilniejszego bólu stopy byłem u lekarza dostałem maść i tabletki przeciwbólowe. Wie ktoś co to może być?