WItam. 2 tygodnie temu, na wakacjach szedłem promenadą w Ustce, gdy nagle poczułem okropny ból w stopie. Musiałem widocznie stanąć na czymś, pewnie kamieniu. Wtedy ból uniemożliwiał mi normalne chodzenie, a żeby jakoś dojść do pensjonatu, musiałem mieć cały czas zgięte palce u stopy, ponieważ wtedy ból trochę malał. Myślałem że mi przejdzie, ale do tej pory dalej strasznie boli, gdy stanę na najmniejszej nierówności. Na stopie nie widać żadnego obrzęku. Po konsultacji z lekarzem rodzinnym, dostałem skierowanie na badania (morfologia, OB, kwas moczowy). Co z nią może być? Czy mam się wybrać z tym do chirurga?