Witam!
Od około 10 mniesiecy biore antykoncepcje doustna (Daylette). jest to dosc nowy lek , z racji chorej tarczycy (niedoczynnosci) lekarka powiedziała , ze nie przytyje. Zdecydowałam sie na tabletki z racji comiesiecznych doleglowosci zwiazanych z miesiaczkowaniem. Wszystko było dobrze przez całe 10 m-cy brania Daylette. Od kilku dni natomiast boli mnie prawa reka (od ramienia do łokcia). Nie jest to mocny ból ale przeszkadza mi. Poza tym nic sie nie dzieje. Dodam , ze nie miałam robionych zadnych badan krwi przez pania ginekolog. Co kilka miesiecy badam poziom harmonów i wykonuje morfologie krwi ( ostatnio pod koniec stycznia). Zawsze wyniki sa w granicach normy. Ponadto moj dziadek i mama mieli epizody zakrzepicy zylnej . Moja lekarka o tym wiedziała. Czy mozliwe jest aby ból reki spowodowany był antykoncepcja?