Witajcie

Piszę w imieniu babci, ponieważ nie wiem już jak jej pomóc.

Wszystko zaczęło się przed wszystkimi świętymi od bolącego gardła z prawej strony oraz bóli karku i kulki/guzka na nim. Babcia zgłosiła się do lekarza pierwszego kontaktu, który stwierdził anginę i przepisał antybiotyk. Antybiotyk nie pomagał i raczej nie była to angina ponieważ bolała ją tylko jedna strona gardła, a ból zaczął przenosić się dalej na prawą część twarzy zwłaszcza ucho.

Babcia dostała skierowanie do laryngologa z gardłem ten stwierdził zaczerwienienie prawej strony gardła i przepisał sól do płukania oraz ziołowy syrop. Ból nie ustępował stał się coraz mocniejszy i bardziej męczący.
Na kolejnej wizycie laryngolog stwierdził lekkie zapalenie ucha, ale zamiast leków przepisał spray na usuwanie woskowiny. Bolało dalej coraz bardziej gardło, ucho, oko cała prawa strona.

W międzyczasie podpuchły jej dziąsła z prawej strony po płukankach z "Dentosept" trochę złagodziło opuchliznę. Myśląc, że może być to od zębów babcia usunęła praktycznie wszystkie zęby i dalej to samo.

Laryngolog nic nie pomógł, dentysta również. Babcia udała się kolejny raz do lekarza pierwszego kontaktu, ten zlecił jej badania krwi morfologię, OB, CRP. W morfologi ma nieznacznie podwyższone niektóre składniki, OB wynosi 40, a CRP bodajże 32. lekarz stwierdził stan zapalny, ale przyznał że nie wie dokładnie jaki i przepisał z powrotem ten sam antybiotyk co przy anginie.

Dodam, że u babci 2 lata temu wykryto początki jaskry i kolejnym lekarzem do którego się udamy to okulista.

Nie wiemy co dalej robić, nie wiemy gdzie się kierować leki przeciwbólowe już nie działają, a boli ją okropnie, prawa strona gardła oraz od kości policzkowej w górę oka po tej samej stronie do tego często łapie się za usta czyli podejrzewam, że również dziąsła.

Zapalenie ucha laryngolog wyklucza po kolejnych wizytach, RTG zatok nic nie wykazało, wyrwanie zębów również, zastanawiam się czy jest sens robić zdjęcie panoramiczne.

Myślałam również o neuralgii jednak są to napady bólowe, a u babci jest to ból ciągły.

Nie proszę was o diagnozę, ale o jakieś sugestię co dalej z tym wszystkim robić i do jakiego specjalisty dalej się udać.

Pozdrawiam