Witam. 5 tygodni temu poczułem ból w szyi i myslałem ,że mnie "przewiało" Już nieraz taak miałem. Po dwóch dniach ból minął, ale przeskoczył na bark. Pomyślałem, że coś dźwignąłem(pracuje w Biedronce) ale szedłem na urlop to miałem nadzieję, że odpocznę i mi przejdzie. Jeśli siedziałem to bu=yło ok ale przy zwykłym chodzeniu ból rozchodził się w dół do łookcia i wgóre do szyi. jak wróciłem do pracy po dwóch dniach mnie wygięło wlaśnie w prawą stronę. Poszedłem do lekarza i dostałem Mydocalm Forte i Melobax. Rozluźniło mi to szyję ale ból cały czas jest. Po tygodniiu brania leków zacząłem widzieć podwójnie jak patrzę w lewo (nie ruszam głową, tylko gałkami.)Co może być tego przyczyną.Dodam, że w Biedronie jestem już 12 lat odkąd skończyłem 16-17 lat i jako młodzik ciągnęło się tonowe palety i pietrowało się wózkiem ręcznym.