Witam, mam 18 lat i wczoraj współżyłam ze swoim chłopakiem. Zaczęliśmy to robić dwa miesiące temu, od tamtej pory robiliśmy to 4 razy. Wczoraj podczas stosunku zaczęły mnie strasznie boleć okolice podbrzusza, jajniki i coś wewnątrz pochwy. Nie wytrzymałam do końca ponieważ ból był tak silny (szczególnie w tzw pozycji "na pieska"). Po stosunku strasznie bolał mnie brzuch (jak na okres, chociaż mam dostać dopiero za ok 10 dni, a wcześniejsze miesiączki miałam regularnie, nie mam problemów z okresem). Mało tego, za niecałą godzinę zaczęłam odczuwać ból w odbycie, chociaż nie wiem dlaczego, skoro nigdy nie uprawialiśmy seksu analnego. Na drugi dzień ból brzucha ustał, jednak czuję cały czas ciągnięcie u dołu podbrzusza i ból w odbycie podczas oddawania stolca. Dziś rano nawet nie mogłam usiąść na tyłku z bólu bo czułam jakby mnie coś tam kłuło. Wzięłam nospę, i jest lepiej, ale nadal coś mnie tam jeszcze ciągnie i boli w pupie. Przyszło mi do głowy że ten ból w podbrzuszu może być spowodowany ćwiczeniami na mięśnie brzucha, które robiłam na 2 h przed stosunkiem, być może dobrze się potem nie rozciągnęłam i miałam spięte mięśnie. Dodam też że tego dnia byłam zestresowana przez parę sytuacji... Czy to może mieć jakiś związek z moimi dolegliwościami po stosunku ?
Dodam też, że tydzień temu byłam na pierwszej kontrolnej wizycie u ginekologa bo martwiły mnie skrzępki błony dziewiczej i pieczenie po pettingu, ale lekarz powiedział że wszystko jest w porządku, zrobił mi usg dopochwowe, i powiedział że mam lekki stan zapalny, przepisał na to maść, smarowałam i przeszło.
PS. zabezpieczamy się i to na pewno nie jest żadna choroba przenoszona drogą płciową, jestem pierwszą partnerką mojego chłopaka a on moim.
Pozdrawiam i proszę o odpowiedź