Witam. Nie wiem czy piszę w odpowiednim dziale, zatem z góry przepraszam. Przechodząc do rzeczy chciałbym się o coś zapytać, ale zacznę od początku. Od jakiegoś czasu bolały mnie plecy właśnie na wysokości klatki piersiowej jednak dało się to znieść. Taki stan rzeczy utrzymywał się troche ponad miesiąc jednak czasem ból zanikał, więc nie poszedłem do lekarza. Z racji tego, że miałem w tym roku maturę zrezygnowałem z treningów boksu do wakacji. Teraz gdy jestem już wolny wróciłem na treningi. Byłem na trzech i właśnie na tym ostatnim po sparach ból się nasilił. Teraz jest niemal nie do zniesienia. Dzis już jest nie co lepiej niż wczoraj (noc po treningu) aczkolwiek wciąż jest silny. Szczególnie się nasila gdy biorę głęboki wdech, gdy kaszle lub się zegnę. Wydaje mi się, że jest to miedzy łopatką a kręgosłupem, ale nie jestem pewien, bo ból rozchodzi się promieniście i trudno de facto określić jego źródło. Czy to coś poważnego, czy przejdzie samo, czy można to jakoś rozruszać za pomocą ćwiczeń? Czy maść rozgrzewająca pomoże? Nie chcę wydawać niepotrzebnie pieniędzy, a do lekarzy bardzo nie lubię chodzić. Być może ktoś miał podobny problem i wie jak się z nim uporać?