Ból stopy zaczął się 1,5 miesiąca temu, a dokładnie ból między 2 a 3 paliczkiem, po dwóch tygodniach pojawiło się sine zabarwienie między nimi, ale po tygodniu zniknęło. Ból stopy trwał nadal po czym zaczął się przemieszczać w górę nogi. Jest to czucie rwania,mrowienia. Udałam się do lekarza rodzinnego, ale stwierdzono zapalenie stawów. Brałam leki, smarowałam maścią, lecz to nic nie dało. Dostałam skierowanie do ortopedy. Również był bezradny, bo kręgosłup i stawy mam zdrowe. Dał mi skierowanie na badania krwi i USG Doppler żył i tętnic. Wyniki krwi wyszły idealne, jak stwierdził lekarz i wykluczył jakiekolwiek zapalenie, dne moczanową itp. Dziś byłam na USG i przepływ krwi jest poprawny, nie ma zwężeń, żadnych skrzeplin. I jestem już zupełnie bezradna, bo nikt nie może mnie zdiagnozować, a ból trwa nadal. Czy to może być o podłożu nerwowym? Dodam, że mam często sytuacje nerwowe, noce nie przespane, strach i lęk wciąż goszczą w mojej głowie. Co mam dalej robić? Zupełnie jestem bezradna.