Witam!
Na początku kwietnia na zajęciach wf skręciłam nadgarstek od strony lokciowej. Nałożono mi szyne gipsową na 10 dni. Po zdjęciu lekarz stwierdził że leczenie zakończono. Po jakiś 3 tygodniach przeszłam do lekarza raz jeszcze, skarżąc się na ból. Lekarz mnie zbadał i powiedział tylko "i co cię tu boli?" po czym przedłużył mi zwolnienie z wf bo o to między innymi prosiłam. W dokumentacji napisał że leczenie zakończone. Noe dostałam od niego żadnej informacji ani zaleceń. Słyszałam że to naturalne ale wolę się upewnić. Nadgarstek boli mnie fo tej pory podczas poruszania nim w prawo i lewo. Jest to dokuczliwe przy zwykłych codziebnych czynnościach typu zamiatanie, podnoszenie książek czy choćby zapinanie biustonosza.
Dodam jeszcze że ból nie maleje od czasu zdjęcia szyny i nie miałam robionego przeswietlenia.
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam,
Kasia