Witam,

Mam taki problem, od dwóch tygodni boli mnie brzuch w podbrzuszu. To na początku wydawało mi się normalne - czasem mam krótsze cykle, które kończą się bólem brzucha przed miesiączką.

Jednak ten ból brzucha przerodził się w ból, który odczuwam.. w macicy oraz pochwie. Do tego miałam dość nietypową sytuację kilka dni temu, ponieważ brzuch zaczął boleć mnie mocniej i miałam leciutkie plamienie, ale okresu ostatecznie nie dostałam. Taka sytuacja zdarzyła mi się pierwszy raz w życiu, mam 23 lata.

Dzisiaj zrobiłam sobie test ciążowy, wyszedł negatywny. Zresztą ani razu nie współżyłam podczas tego cyklu, jednak ciąża również wydała mi się być prawdopodobna, ponieważ uprawiałam petting kilka razy i to dość nieuważnie. Test wykonałam mniej więcej w czasie, w którym powinnam dostać okres. Dokładniej 28 dni od ostatniej miesiączki minie za 3 dni, ale przeważnie mam krótsze cykle.

Ból, który odczuwam jest ciągły od ponad tygodnia, mocniejszy rano, czuje jakby moja macica się jakby rozciągała, niestety nie umiem tego bardziej poważnie opisać. Dodatkowo jest mi trochę słabo. Być może to dlatego, że ostatnio miałam dużo stresu? Chociaż już od dawna mam dużo stresu i mało śpię, ale nigdy nie miałam aż tak długo objawów przedmiesiączkowych i zawsze bolało mnie podbrzusze...a nie macica.

Chciałam się dowiedzieć, co może być przyczyną takich objawów?