Neurolodzy mówią że to od stanów emocjonalnych, psychiatrzy że oni na fizyczny ból nic nie pomogą, jedynie 1 lekarz rehabilitantipowiedział że to uszkodzony nerw. Biore leki przeciwlękowe i to wszystko ale jak narazie nic nie dają. Pomogły mi wkładki ortopedyczne jednak po ćwiczeniach rehabilitacyjnych ból powrócił (inne rodzaje bólu, juz nie łaskotanie a bardziej kłucie). Co to w końcu jest? Zaczęło się po wzięciu tabletki ritalin która dodała mi bardzo dużo energii (za dużo), czy mogły mi sie nerwy od niej uszkodzić czy to po prostu przypadek? I co z tym mozna zrobic? :|