Witam dzisiaj obudziłem się z bólem prawego jądra gdy tylko je dotykam, mam wrażenie że jądra jest w innej pozycji. Patrząc tak na jądra z mojej perspektywy czuję że coś dotykam i to chyba nazywa się ta właśnie powrózka to jest w miejscu tak w moją stronę czyli tak jakby na dole patrząc własnie z mojej perspektywy, tak szukam w internecie i własnie coś znalazłem o tym bólu jądra i jakoś na pierwszy rzut oka to zauważyłem te skręt jądra/powrózka i tak czytam, czytam i coś tam że martwica itd. Tak się wystraszyłem że chodzę po pokoju i mam nadzieję że to przejdzie. I takie właśnie moje pytanie czy to przejdzie? ;__;