Witam!

Miałam w lutym operację haluksa, przeprowadzą w specjalistycznej klinice. W trakcie operacji, wszczepiono mi w stopę tytanową płytkę. Noga cały czas puchnie i boli nawet wtedy, kiedy mało chodzę. Usłyszałam, że najlepszym sposobem jest wyjęcie płytki poprzez małe nacięcie. Operacja była bardzo kosztowna, w klinice mówią, że ma boleć i puchnąć - to wg nich normalne. Boję sie, że wyjęcie płytki może wiązać się z kolejnymi kosztami i unieruchomieniem przez jakiś okres czasu. Czy ktos z Was może miał podobny przypadek, albo orientuje się, czy wyjęcie płytki to rzeczywiście dobre rozwiązanie? Proszę o porady.

Pozdrawiam!