Witam. Od 2-3 dni boli mnie głowa przy kasłaniu oraz schylaniu się. Wyczytałem w Internecie, że takie objawy mogą być spowodowane tętniakiem, objawami nowotworu, guzem mózgu... Gdy powiedziałem o tym dziewczynie to stwierdziła, ze może to być ból od zatok. W Internecie wyczytałem jednak, że przy wyżej wymienionych chorobach ból przy kaszlu i schylaniu występuje z tyłu głowy, a mnie boli z przodu (konkretnie czoło). Mam 23. lata, 185 cm wzrostu i jestem dość szczupły. Nie pale papierosów, nie nadużywam alkoholu, oraz nie biorę i nigdy nie brałem narkotyków. Przez te parę dni się tym nie przejmowałem, ale gdy przeczytałem o tym w sieci to trochę się zaniepokoiłem. Czy faktycznie mam się czego bać?