Mam 24 lata. Od jakiś może 3-4 tygodni czuje dyskomfort a czasami lekki ból w okolicach odbytu a nawet że tak powiem na całej powierzchni pośladków. Nie wiem czy to hemoroidy czy nie, stolec raczej normalny, krwawień nie mam, parę tygodni temu jedynie kilka razy przy podcieraniu się widziałem krew na papierze ale już tego nie mam. Czasami boli mnie brzuch aż do okolic pęcherza. Od 3 tygodni mam codziennie gazy, przy czym często (chyba przez te gazy) mam mokro w okolicach odbytu. Miałem momenty że bolały mnie całe nogi, takie obolałe jakbym miał gorączkę. Od jakiegoś czasu również mi nogi (głównie prawa) lekko drętwieją lub czuje lekki ból w stawie kolanowym oraz w stopie, również lekkie skurcze. Dziś rano się obudziłem i moja prawa noga była cała odrętwiała i czułem lekki skurcz, była też jak się nie mylę trochę zimna w porównaniu do lewej i nieco chyba bladsza więc zacząłem szybko ją masować. W miarę już przeszło ale czuje nadal w nodze lekkie drętwienie, takie mrowienie. Zdarzyło się mi też parę razy ból w okolicach nerek, ból głównie pojawiał się przy głównie skręcaniu ciałem. Może to nie istotne ale z 2 razy zdarzył mi się ból pod żebrami z lewej strony.

I tak z innej beczki od bardzo dawna zdarza mi się niezbyt często ale jednak czuć coś z tyłu czaszki po lewej stronie takie mrowienie i jaby pulsowanie, głównie w nocy tak mam jak leże już w łóżku, czasami przy tym mrowieniu i pulsowaniu w tym miejscu mam tak że mi się lekko obraz zamazuje i gałki oczne jakby drgały lekko na boki i po chwili przestaje...

Mam nadzieję że znajdzie się ktoś kto choć trochę będzie wiedział co może mi jest... Z góry dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam.