Witam jestem Kasia mam 27 lat. Jak w temacie męczą mnie skurczowe bóle brzucha (jelita) od 15 lat. Do tego silne nagromadzenie gazów, wzdęcia, papkowate stolce. Lekarze nie potrafiąc nic znaleźć odsyłali mnie z kwitkiem. Miałam tego dość psychicznie. We wrześniu zeszłego roku zaczęłam chodzić do lekarzy co kilka dni. Zrobiłam badania krwi, kału, usg. Wykryto lamblie, co mnie bardzo ucieszyło. Byłam pewna, że to był problem. Brałam metronidazol 5 dni, a brzuch dalej bolał. Dostałam tynidazol jednorazowo, a brzuch dalej bolał. Zrobiłam badania kału i wyszło, że nie mam już lambli. Kazali zrezygnować z mleka i glutenu na miesiąc (dodam, że badania na gluten w normie). Lekarze stwierdzili, że to pomoże brzuchowi wrócić do normy i że to trochę potrwa po lambliach. Mimo diety w ciągu miesiąca miałam 5 razy skurczowe bóle, połączone z gazami. Kał wrócił jednak do normy. Po miesiącu najpierw wprowadziłam mleko i było ok. Po glutenie straszne wzdęcia, więc zostałam na diecie bezglutenowej. Wybrałam się znowu do lekarza (innego niż ten który zalecił mi dietę) i powiedział, że to bzdura z tą dietą i kazał mi jeść gluten i mleko normalnie. Powiedział, że mam na pewno jelito nadwrażliwe i to od stresu (jestem na odpowiedzialnym stanowisku w pracy). Nigdy nie miałam gastroskopii, gdyż lekarze nie widzieli sensu jej robić przy problemach jelitowych (ale czasami boli mnie żołądek, również skurczowo, po jedzeniu większej ilości). Wypisano mi Siminil? i Controloc? o ile dobrze odczytałam nazwę leku. Nie wykupiłam ich jeszcze bo to przeciwdepresyjny lek i lek na wrzody i mam wątpliwości co do tego by je brac. Miło byłoby usłyszeć poradę innych ludzi i specjalistów. Siadam psychicznie przez te bóle. Są tak silne, że nie jestem w stanie pracować, chodzić nawet. Pomaga mi TYLKO gorący termofor.