Witam.
Szukałam odpowiedzi na pytanie w Internecie, ale nic nie pasuje do objawów, więc chciałam dokładnie opisać problem.
Otóż mój chłopak od dłuższego czasu ma problemy ze skórą, a dokładniej ze skórą głowy i twarzy. Cały czas ma "białe płatki" coś podobnego do łupieżu. Ale uważam, że łupież to nie jest, ponieważ stosował Head&shoulders i jeszcze inny szampon przeciwłupieżowy i nic nie pomogło. Najgorsze jest to, że te "białe płatki" nie są tylko we włosach, ale jeszcze przy lini włosów nad czołem, pojawiają się za uszami, w uszach, czasem w brwiach, na nosie, a czasem nawet pod oczami. Najgorzej jest jednak na skroniach. Tam tworzy się aż taka cieńka skorupa a jak się ją ruszy to sypie się niesamowicie. Czytałam o Atopowym i łojotokowym zapaleniu skóry, ale nie pasuje mi to, ponieważ nie swędzi skóra, ani nie ma żadnych czerwonych plam. Próbowaliśmy kremów nawilżających, ale pomagało na krótko tylko na nosie i pod oczami. Najbardziej martwią mnie skronie, bo widać to z daleka i tam jest tego najwięcej, a ostatnio wyszło już poza skronie. Proszę o pomoc w diagnozie co to może być i jak zacząć z tym walczyć. Z góry dziękuję!