Witam,
moja mama (lat 63) od około pół roku zmaga się z bardzo przesuszoną skórą głowy. Była już u kilku dermatologów, wszyscy wykluczyli łuszczycę i leczyli w kierunku łupieżu. Była leczona m.in sterydami i innymi lekami typu Novate czy Locid crelo, a także lekami robionymi. Problem polega na tym, że większość leków ją uczulała (miała swędzące, czerwone plamy na całym ciele). W związku z tym lekarze odstawili na jakiś czas wszystkie leki i w zamian za to dali Merz Spezial Dragees, które również wywołało reakcję alergiczną.
Kilka dni temu pojawiła się za uchem niewielka narośl coś jak czerwony bąbelek oraz zmiana skórna na wewnętrznej stronie dłoni. Zastanawiamy się czy to może być jakiś objaw chorobowy czy raczej skutek uboczny leczenia albo inna forma uczulenia. Może to po tym Merz Spezial? Problem przesuszonej skóry głowy i tej narośli jest istotny z uwagi na swędzenie, uczucie "ściągania skóry" oraz wypadania włosów co powoduje znaczny dyskomfort.
Proszę o opinie ewentualnie wskazanie alternatywnych metod leczenie lub specjalistów do których powinna się udać. Za zainteresowanie tematem i odpowiedzi bardzo wszystkim dziękuję.
Pozdrawiam,
AM