Potrzebuję pomocy w określeniu, co dzieje się ze zdrowiem mojej mamy. Od wielu lat chodzi do lekarzy a jej stan zdaje się jedynie pogarszać. Bardzo proszę o pomoc, wszyscy tracimy już głowę i nie wiemy co się dzieje...

Od kilku lat (ok. 5) ma coraz więcej nieprzyjemnych objawów. Zaczęło się od problemów ze stawami - bolały ją głownie biodra, do tego cały tułów był obolały - żebra, okolice mostka itd. Pod skórą na tułowiu dawało się wyczuć nierówności - od wielu lat przybiera na wadze (nie tylko przez tryb życia jaki prowadzi, ponieważ przyznaję - jak dotąd zbyt ruchliwa nie była), ale nie były to raczej grudki tłuszczu. Masaże pomagały, po pewnym czasie te bóle przeszły. W międzyczasie ciągle bolały ją stawy, praktycznie w całym ciele. Dostawała różne leki, przede wszystkim z tego co pamiętam na RZS. W badaniach miała na pewno podwyższone OB.
W ciągu ostatnich kilku lat ok. 3-4 razy trafiała do szpitala, za każdym razem ze skierowaniem. Za pierwszym razem, 2,5 roku temu wykryto u niej guz w okolicy móżdżka, zdiagnozowany jako tłuszczak, który zaburza jej poczucie równowagi ciała. Rok zrobiono badania, które podobno nie wykazały żadnych nieprawidłowości. 1-2 miesiące temu znów dostała skierowanie na badania, które znowu nie wykazały nic szczególnego. Tydzień temu bardzo źle się czuła, karetka zabrała ją do szpitala. W badaniach wyszedł niski poziom potasu - prawdopodobnie spowodowany lekami na obniżenie ciśnienia, oraz z tego co pamiętam chyba objawy nietolerancji glukozy (rodzina niewiele mi mówiła na ten temat), co w zasadzie się zgadza kiedy porównuję to co mi mówi z objawami w internecie.
Mama przez wiele lat leczyła się na depresję, ma problemy ze snem. Miała usuwane kamienie z woreczka żółciowego metodą laparoskopową, po pewnym czasie pojawiła się arytmia.

Podstawowe i najczęstsze z objawów to: bóle stawów i ścięgien, bóle głowy , problemy ze strony żołądka/układu trawiennego.

Jednakże dwie rzeczy ostatnio mnie BARDZO niepokoją, mam wrażenie, że nowe symptomy pojawiają się coraz częściej.
1. Nie tylko teraz, ale od dawna na całym jej ciele pojawiają się obrzęki. Szczególnie opuchnięty ma brzuch, praktycznie widać jak szybko się to zmienia. Jednakże opuchliznę ma praktycznie na całym ciele - na nogach, dłoniach, ramionach... Dzisiaj, patrząc na jej kolana gdy ma wyprostowaną nogę widać było jak pod kolanem ma opuchliznę jakby miała kulę pod skórą. Dostawała już leki na odwodnienie, ale ostatnio przytyła 12 kg w MIESIĄC - jest to niemożliwe przy jej diecie, szczególnie że ostatnio stara się dobrze, zdrowo i lekko odżywiać.
2. Najpierw na brzuchu pojawiła się wysypka - kilka mocno czerwonych, wcale nie najmniejszych krostek. Była ona dziwnie symetryczna, krostki układały się w półkręgi na przedniej części brzucha. Teraz pojawiły się dwie krostki na piersiach, stanowią swoje IDEALNE lustrzane odbicie.

Bardzo proszę o pomoc, wszystko dzieje się coraz szybciej i coraz gorzej, a lekarze praktycznie nic nie robią i często bagatelizują to co się dzieje nawet jeśli mama trafia ze skierowaniem na badania do lekarzy...

Wątek rozwinę jeśli uda mi się otrzymać jakiś odzew na forum, dopytam wtedy mamę o wszystko co się działo z nią przez te lata bo było tego tak dużo, że nawet wszystkiego nie opisałam... Podkreślam, że nie jest to hipochondria. Jest twardą osobą i pracuje na całą rodzinę mimo tego wszystkiego, więc nie udawałaby czegoś tak poważnego