Byłam wczoraj wieczorem na koncercie rock'owym. Jako, że poszłam tam by odreagować cały stres minionego tygodnia-nie powstrzymywałam się i uległam tej muzyce. Jak to bywa na tego typu koncertach, było pogo no i praktycznie nie obyło się bez typowego rzucania i kręcenia głową. Już w trakcie koncertu poczułam silny ucisk promieniujący z karku do głowy i w dół pleców. Wzięłam na noc Nimesil by zasnąć ale dziś jest już tragicznie. Wstałam 'na rycerza' i nawet wszelkie ruchy szczęką są bolesne. Jakoś się ubrałam i poszłam do szkoły, ale boli coraz bardziej i nie wiem co zrobić, a do swojego lekarza nie mogę się dodzwonić. Proszę o pomoc.