Wczoraj jeszcze mógl rozmawiać. Dzisiaj jak byliśmy nic nie mówił, ale miał otwarte oczy. Czasami było widać że odzyskuje świadomość, ale nie może nic zrobić. Zauważyliśmy, że ma przyklejony plaster przeciwbólowy 3-dniowy z tyłu głowy ten co zawsze miał na plecach. Czy od tego tak się stało, że nie może mówić? Czy to dalszy etap choroby? Nie wiem do kogo mam się zgłosić dlatego piszę tutaj. To jest aż nieprawdopodobne żeby z dnia na dzień tak się pogorszył jego stan mimo tego, że choruje już ponad rok.