Witam

Po pierwsze nie wiem czy jest to problem dermatologiczny czy może bardziej naczyniowy ale do rzeczy:
Ponad 2 miesiące temu zostałem uderzony centralnie w prawe oko, po uderzeniu wystąpił potężny obrzęk nad okiem i pod okiem (ogólnie cały oczodół). Wizyta u okulisty na SORze potwierdziła że z okiem całe szczęście wszystko wporządku. Na początku smarowałem sporo altacetem, ale przestałem bo trochę ryzyko wokół oka, cały czas łykałem 3x po 2 tabletki rutinoscorbinu na uszczelnienie naczynek. Ogólnie siniak przeszedł wszystkie barwy. no i teraz minął 10 tydzień, a ja dalej mam brązowy/siny kolor pod okiem i na powiece, zdecydowanie wyróżniający się na tle skóry na twarzy. W międzyczasie stosowałem różne maści (jakąś o nazwie Siniak oraz arnikową), byłem nawet na terapii pijawkowej (2 pijawki w okolicy oka) a od 2 tygodni stosuję za namową lekarza rodzinnego maść heparynową, zero skutku. Byłem też po raz drugi u okulisty i u dermatologa, ten pierwszy powiedział że nic nie poradzi musi się wchłonąć, a ten drugi ogólnie powtórzył to samo z tym że kazał chronić oko przed słońcem (filtr UV, okulary). Nie mam kompletnie pomysłu co z tym robić dalej. Ten ciemny, brązowy kolor utrzymuje się niezmiennie od 3 tygodni, dodam że nigdy wcześniej nie miałem takiego problemu, jakikolwiek siniak wchłaniał mi się normalnie i było bez śladu.
Dodam jeszcze że dziś byłem znowu u lekarza rodzinnego (innego tym razem) no i p. doktor nie czarowała, mówiła że może to bardzo długo schodzić w związku z tym że uraz był spory i nie wszystko zdążyło się wchłonąć,przepisała mi skierowanie do chirurga naczyniowego oraz badania krwi pod kątem krzepliwości (w sumie na moją prośbę), byłem też dzisiaj u dermatologa w dermatologii estetycznej, stwierdził że laserem nie będzie tego traktował, kazał smarować maścią z kasztanowca i czekać.
Wyczytałem też o maści Aescin, używał ktoś może i czy mogłoby to pomóc? Proszę o ewentualne porady w tym dziwnym jak dla mnie przypadku, dziękuję.