Zwracam się do Was z problemem natury prawnej związanym z tzw. "Badaniem Pacjenta na odległość" poszukując ostatecznej i klarownej odpowiedzi - czy jest to zgodne z prawem oraz etyką lekarską?

Wg zapisów, faktów i ogólnego trendu widać wyraźnie, iż procesy zdalnego diagnozowania pacjentów na poziomie podstawowym rozwijają się bardzo dynamicznie chociażby w USA, UK czy Niemczech. Jak jednak sytuacja wygląda w Polsce?

Aby naświetlić zagadnienie podaje następujący przykład opisany w kolejnych krokach:
a) pacjent pojawia się w POZ (Ambulatorium), gdzie na miejscu jest pielęgniarka
b) pacjent jest odwodniony i celem działania jest podanie np.: naCL + magnezu
c) pacjent podpisuje odpowiedni dokument, w który wyraża zgodę na przeprowadzenie zabiegu, rozumie co zostanie mu podane
d) pacjent przechodzi z pielęgniarką przez podstawowy wywiad medyczny złożony z np. 25 kluczowych pytań (np. czy masz powyżej 55lat, czy przechodziłeś/-aś zawał, etc)
e) pielęgniarka przeprowadza badanie ciśnienia, saturacji krwi, temperatury

Na tym etapie LEKARZ tworzy zlecenie i wprowadze je zdalnie do systemu (oprogramowania + EDM) w oparciu o przeprowadzone badanie przez pielęgniarkę. Jednocześnie w przypadku wątpliwości w opcji jest uruchomienie rejestrowanej konferencji video, która kontaktuje lekarza i pacjenta na odległość (firmy w Polsce prowadzą już tego rodzaju wdrożenia). Po wprowadzeniu zlecenia pielęgniarka/ratownik przeprowadza zabieg zgodnie z zasadami sztuki.

Pytanie - czy jest to akceptowalne i jak można takowy proces potwierdzić i wskazać na konkretne orzecznictwo, rozporządzenia, etc?