Witam.
Dwa lata remu pierwszy raz poszedłem do okulisty, głównym powodem który zmusił mnie do tej wizyty była taka przypadłość:
Podczas filmu gdy na dole na ciemnym pasku, wyświetlane są białe napisy, to rozciąga mi się w dół od każdej litery taka półprzezroczysta poświata ( jakby ta litera się rozciągała). Lub jak patrzę na księżyc w nocy mam to samo . Jest tak zawsze kiedy widzę coś jasnego(świecącego)(nie koniecznie białego na ciemnym tle. Światła innych samochodów, latarnie, neont

Jak zbliżę oko blisko do ekranu lub monitora, to ten efekt dopiero znika.
A im dalej od ekranu lub monitora siedzę , to tym bardziej się w dół te napisy rozciągają.


Po pierwszej wizycie okazało się że mam z tego co pamiętam lekką krótkowzroczność oraz nieznaczny astygmatyzm. Pani doktor dobrała mi szkła.
W okularach lepiej mi się czytało, ale ten efekt rozciągania jasnych liter na ciemnym tle pozostał.

Podczas ostatniej wizyty ,pół roku temu, wspomniałem o tym że dalej mam problem z tymi "jasnymi literami na ciemnym tle"
Pani doktor stwierdziła że to wina astygmatyzmu, i że jest to za mała wada żeby można było ją skorygować .

Aktualne szkła które mam przepisane to
OP sfera+0,75 cylinder-0,5 oś11 odl.zrenic31,5
OL sfera+0,5 cylinder-0,25 oś5 odl.zrenic29,5

Czy to normalne, i czy da się to skorygować ?
W nocy strasznie ciężko się z tym funkcjonuje, szczególnie podczas jazdy samochodem kiedy to rozciąga światła jadących z naprzeciwka samochodów.