Witam. Mam do Was pytanko.
W poniedziałek obudziłem się z gorączką i bólem gardła. Poszedłem do lekarza - angina ropna, antybiotyk jaki dostałem to : Zamur 500. W czwartek pogorszyło mi się do tego stopnia że nawet nie mogę połknąć śliny wiec wróciłem do lekarza. Tym razem dostałem Klabion 500. Dzisiaj jest sobota i zero poprawy, ja ledwo żyje. Nic nie jadłem od poniedziałku, gorączkuje czały czas. I tu moje pytanie - co powinienem teraz zrobić ? Iść do szpitala? Czy może poczekać do poniedziałku i wrócic do rodzinnego?
Dzieki. Adrian....