Witam 2015.02.04 miałem robiony rezonans magnetyczny kolana z którego wyszło mi:
"Drobna pionowo przebiegająca szczelina pęknięcie w rogu tylnym łąkotki przyśrodkowej z przerwaniem powierzchni dolnej. Możliwe pęknięcie również brzegu wolnego rogu tylnego łąkotki przyśrodkowej. Poza tym łąkotka boczna i róg przedni łąkotki przyśrodkowej o prawidłowej intensywności sygnału. Więzadła: krzyżowe, boczne oraz rzepki- prawidłowe. Chrząstka stawowa w stawie udowo-piszczelowym o prawidłowej intensywności sygnału, niepogrubiałe. Rzepka typIII wg.Wiberga. Nieco pogrubiały fałd maziówkowy w zachyłku nadrzepkowym od strony przyśrodkowej. Niewielka ilość płynu w zachyłku nadrzepkowym. Struktura kostna prawidłowa." Byłem z tym u lekarza ortopedy (dobrego lekarza według wielu opinii) który powiedział że nadaje sie to do zabiegu artroskopi ale spróbujemy uniknąć zabiegu bo jestem jeszcze młody (18 lat) i najpierw wstrzykniemy zastrzyk dostawowo z kwasu hialuronowego. Zastrzyk miałem robiony wczoraj. Przed zastrzykiem lekarz zbadał mnie jeszcze raz i wykonując okrężne ruchy nogą było słychać "pykanie" a po wstrzyknięciu "pykania" już nie było. Powiedział że ma 2-3 dni odpocząć i od poniedziałku mogę zaczynać pomału trenować. Dochodząc do sedna sprawy moje pytanie brzmi czy ten zastrzyk pomoże mi całkowicie pozbyć sie dolegliwości z kolanem czy zabieg i tak i tak bedzie konieczny oraz czy podczas trenowania warto kupić sobie stabilizator na kolano aby je ochronić czy w moim przypadku jest on zbędny. Proszę o każdą pomoc bo męczę sie z tym już ok roku a dopiero teraz mam jakąkolwiek diagnoze i nie wiem czy będe musiał czekać kolejne pół roku na zabieg czy jest szansa że mi sie to naprawi samo. Dodam jeszcze że kolano dużo sie polepszyło od dnia urazu aż do zastrzyku (jest dużo lepiej niż było ). Z góry dziękuje za każdą pomoc i pozdrawiam.