Dzień dobry. Mam 24 lata, w wieku 18 lat uzależniłam się od alkoholu. Piłam ok 4 lat (ogromne ilości, ok litra wódki lub 6 piw dziennie) aż w końcu zaczęłam odczuwać coraz poważniejsze dolegliwości ze strony układu pokarmowego ( biegunki, oddawanie stolca do 7 razy dziennie, krew w stolcu i w wymiocinach) ból nie był za duży ale czułam jakby kłucie w jelitach. Gastroskopia wykazała oprócz zapalenia dwunastnicy ( w ogóle w laboratorium ludzie zszokowani byli moimi wynikami a lekarz porównał wnętrze mojego brzucha do smaków) zanik kosmyków jelitowych typu B. Przeszłam na dietę bezglutenowa ale wciąż piłam z powodu braku funduszy - najtańsze piwa i wódki. Dlatego nie było za dużej poprawy. Dopiero od roku po poddaniu sie terapii odwykowej jestem trzeźwa i dopiero teraz lekarz chwali moje wyniki, zasugerował ze moge spowrotem wprowadzić powoli laktozę i gluten. Czy alkoholizm mógł jakoś przyczynić sie do zaniku a trzeżwienie do odrostu kosmków? Z góry dziękuje