Witam, mam 37 lat. 3 miesiące temu kupiliśmy dzieciom myszoskoczki i zaczęła się wysypka na skórze, poczatkowo na dłoniach drobne krostki, potem większe plamy , głównie na rękach, ale i w inncyh miejscach swędzące plamy średnicy 1 cm, córka 6 lat też zaczęła mieć podobne objawy. Uczulenie nie schodziło, zaczęło sie nasilać, ale wyjechaliśmy na ferie na 7 dni opóśiliśmy dom i wszystko zeszło, nic nie swędziało, wysypka ustapiła. Po powrocie do domu wystarczyła jedna noc aby wszystko zaczęło powracać. Trzy tygodnie temu oddaliśmy myszoskoczki. Dom wietrzony, wytrzepane dywany, wyprana pościel co tylko się dało, poścel na balkonie w czasie mrozów i nestety poprawy nie widać. Co robić?? czy to alergia? czy alergeny nadal sa w powietrzu, co robić?? jak sie pozbyć wysypki, alergenów?? czy to możliwe w ogóle aby tak uczuliły nas te myszoskoczki??? i dlaczego to tak długo trwa? W nocy budzę się i drapię okrutnie.
z góry dziękuję z pomoc - tracę nadzieję na poprawę
Urszula